wtorek, 10 września 2013
ten dzień jest wybity z tygodnia.
czuje się... hm, pomyślmy. O.
Jakbym dostała ostrzegawczy strzał
ale solidnie pizdnął mnie w tył mojej głowy!
dobrze, że wieczorem była deska
i otworzył się w głowie lufcik, he-ehe
nie ominełam dwóch dni.
dzięki fotograficznej pamięci posłużę
się retrospekcją.ale to jutro.
jeżeli 5 noc z rzędu okaże się bezsenna
następna notka będzie miała formę eseju
na temat wizyty u psychiatry.
pozdrawiam z doliny junkpaków
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
zawieszam oko
-
-
Addicts of drugs not yet synthesized14 lat temu
Archiwum bloga
-
▼
2013
(14)
- ► października (2)
-
▼
września
(11)
- Łikendowaliśmy się tradycyjnie po ślimakowemu. wyc...
- czekam na sznadź pełną szczątków roślin kubki p...
- wstałam jakoś lepiej, (może prawą nogą) popatr...
- nie jedz wieczorem bez światel
- Nie umiem podejmować decyzji, za szybko zmienia...
- sztuka składania znaków w ciagi piękne i sensowne ...
- ten dzień jest wybity z tygodnia. czuje się......
- nie mam teraz czasu na obliczenia, ile nocy rzuci...
- Cały dzień malowania i znowu wszystko transpa...
- Wszystko dziś było pięknie dopóki nie stanęłam ...
- Trzeba wrócić do pisania, trzeba wypełnić tą pustk...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz