sobota, 14 września 2013

Nie umiem podejmować decyzji, za szybko zmieniam zdanie. Wystarczy popatrzeć na moje nie nadpite nawet herbaty zimne jak noc listopadowa. Dlaczego? Zanim wystygnie już mi się jej odechciewa. Tak jest ze wszystkim. ALE MAM MIESZKANIE PIERWSZA FOTA DO LUSTRA WSZYSTKIE MAMY PODOBNE BUTY - DOGADAMY SIĘ SPAŁYŚMY POD MATERACAMI I PIŁYŚMY TATRĘ ZA 1,65, JADŁYŚMY KOREAŃSKIE CUKIERKI WODĘ SPUSZCZAŁYŚMY RAZ NA NAS TRZY, ŻEBY WYSZŁO TANIEJ, ROZMAWIAŁYŚMY O RZECZACH MĄDRYCH, ŁADNYCH I SZLACHETNYCH A POTEM STRĄCAŁYŚMY JE Z PIEDESTAŁU RĘKĄ LEKCEWAŻENIA EH, MOTYLE KIEŁKUJĄ NA MYŚL O PAŹDZIERNIKU. ale dopiero od dzisiaj. ;* Deszcz dzisiaj padał a ja bałam się, że Cię zmyje ze mnie, prawda rozpuszcza się w wodzie. Do czynszówki na dachu starej kamienicy przykleiłam kartkę wkrótce pod wpływem deszczu ta kartka rozmoknie i nikt nie dowie się co było prawdziwą przyczyną tego, /że się tak bałam / że się zmyje. Gdziekolwiek nie uciekniemy i tak okaże się że świat istnieje. Ale będziemy chodzić po dachach cegielni, karmić i łapać gołębie, włóczyć się przez nocne pasaże, patrzeć jak liście dostają anemii, potem jak śnieg pięknie pada i błyszczy a potem już tylko leży/ ładnie wychodzi na zdjęciach ale- wciąż wkurwia, a potem popatrzymy jak zieleń kurwi się w krzakach i wrócimy na wschód żeby zapaskudzić sobie skórę brązem. Będziemy się kłócić, godzić, i inne takie pasjonujące zajęcia będą nas uśmiercały i uszczęśliwiały na przemian, albo i nawet równocześnie. Boisz się?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz