poniedziałek, 30 września 2013

Łikendowaliśmy się tradycyjnie po ślimakowemu. wychylając głowy z muszli tylko po zakupy. Troszkę drasnęlam ostrzem twardej mowy trochę mnie nie lubiłeś, trochę byłeś plecami a ja wszstko wiedziałam.W nocy, Przytuliłam się do Ciebie jakbym była lusterkiem które przysuwa się choremu zeby sprawdzić, czy jeszcze żyje. Potem pojechałeś każdy do swojego pakowania i do swoich pożegnań piłam bardzo dużo kawy dużo znosiłam ciężkostrawnych myśli obszar żyznego półksieżyca pod oczami, zdawał się mieć coraz większe plony, produkcja znachorskich myśli, próby podszeptywania czegoś mamie.
Wielkei zdumienie, że dobytek zminimalizować można do kilku metrów kwadratowych. W tych wszsytkich rzeczach ze śmeichem się przeglądałam, jak w lsterku. Ta rzecz mówi o mnie takie rzeczy a ta tamte.
Pierwsz spacer w Krakowie. Wielka świadomośc, że to teraz ten moment kiedy życie ma już ramkę a ty tworzysz wnętrze. Że to jest własnie chwila zalewania nietypowego owada - że napełniam powoli sztabkę przełomowej dekady żywicą wspomnień. Chcę mieć na starość piękną broszkę. Ze sakrabeuszem.
Pierwsze kroki na uczelni, kursy bhp, gasnąc głos lektora gorąca sala wykładowa i ruchy szachisto-opiekuńczomatczyne w celach wyjęcia szkicownika. Struganie paznokciem ołówka i już można stwierdzić jak wykład strasznie mi się podobał czekam na Ciebie 28
myślę sobie tak Bedę dzieckiem macierzy konta szczęśliwym posiadaczem zniżek Będę wypowiadać okropne zaklęcia słowa za które się nienawidzi, a przynajmniej wykręca twarz, w okropnym grymasie 'wszstko mnie boli' '' nie wyspałam się' 'jestem chora' 'jestem brzydka' ' jestem zmęczona' musisz sie przygotowac ______________________________________________________________ Przyjechał En, i zaczeło się nasze piękne nowe życie w mieszkaniu w którym aleggicy na chore meble, dostali by wstząsów katalitycznch. To nic że życie tu będzie przypominało żucie trzciny wyrastające ponad inne, nie oszukujmy się trzcina- nie rababar.
Teraz się boję, bo nieludzko szczęśliwe chwile muszą być zrównoważone nieludzko złymi. Nadciąga wojsko, dali mi cynk. Idziemy z En na rynek, będę przy nim spała piła dużo kawy i wszstko będzie dobrze a natura od początku dąży ku rozpadowi jak wszsytko dobrze pójdzie moje atomy gdy je rozluźni dusza, stworzą coś ponownie może tym razem dopisze im szczęście i faktycznie, będzie to coś pieknego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz