Nie muszę spać w łóżku z ikei, chleb mogę sobie imitować,
nie gram w totka, nie czekam na darmowe ciastka w marketach,
dokarmiam Lubelskie ptaki musli z biedronki, czasami
jak jestem wkurzona potrafię zjeść paczkę topów za złotych
dziewięćdziesiąt dziewięć. Czasami czeszę włosy w warkocz,
ale tylko wtedy jak jest pełnia księżyca wcześniej, bo
wtedy są bardziej puszyste. No wypisz wymaluj zwyczajne
kurwa życie. I gdzie tu jest ten super hiroł Bóg i jego
magiczne, tęczowe szelki? Nie wiem ja i nie wie ktoś jeszcze.
do Ciebie mówię ukraińcu, przestańmy być nastolatkami z
dylematami hamleta, szukać morza języków liżących dupę świata.
sobota, 30 stycznia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
zawieszam oko
-
-
Addicts of drugs not yet synthesized14 lat temu
Archiwum bloga
-
▼
2010
(53)
- ► października (4)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz