Że niby znowu porcja lamentu? Otóz nie, ponieważ zostawiam go niemieckim
egzystencjalistom i ich rozterkom na tle narodowej świadomości.
Mnie wyzwoliły już dwie wrześniowe noce, pare przecinków godzin
trzy wykrzykniki kilku minut i jeden znak zapytania sekundy która równie dobrze
mogłaby być wiecznością. Teraz kładę na szalkę ocenki, relacje z rodzicami i
mój przyszły pobyt w raju i to waży tyle samo co ta jedna sekunda, a gdyby
dodać jej znaczenie, przeważyłaby to wszystko na swoją osobistą korzyść
która w świetle dziennym, byłabty też moją. To wszystko mogłoby się
nawet zdarzyć NA PRAWDĘ, ale niestety istnieje świat który dzieli ciała
i twarze na ładne i brzydkie a rasa ludzka coraz bardziej upadabnia się
do szarańczy. Jedyna z tego korzyść jest taka, że może urosną nam w końcu skrzydła.
Z pozdrowieniami dla czarnoziema
idź bo sie spóźnisz
czwartek, 2 września 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
zawieszam oko
-
-
Addicts of drugs not yet synthesized14 lat temu
Niesamowicie piszesz. Jestem pod wrażeniem zwłaszcza, ze jesteś jeszcze bardzo młodą osobą. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń