środa, 21 marca 2012

dzień w dzień nieznośna szkoła

cześć Paweł. ponieważ uczestnicze w zajeciach szkolnych bede sie streszczać.
poniewaz mamy umiejetnosc dostrzegania rzeczy pieknych a potem zamykania ich
w prostokątach i kwadratach i wieszania na scianie, przyluguje nam tez kilka swobod politycznych ktorych mi pozazdroscisz

np teraz skonczylam swoja tkaninne, ktora jest w tle ijak widac jestem z niej okropnie dumna

pije sobie wlasnie pyszna kawe z rana, dopiero co wstałam, ju noł, 2,3 lekcje

to co to za lekcje, obecnosc sprawdza sie w koncu od 4-5 więc noł problem

mozna sobie posnic, te grafomanskie nienapisane wiersze czy jakieś brudy dnia

wczorajszego.




teraz szyje takie cos, nitka na papierze, troche ryje beret. Wszyscy z jako tako ukrwionym muskiem, przyznają, że lepsze to niz bycie maturzystą w mat-infie, hahaaha






no i dla rozluźnienia, to co tygryski lubią najbardziej, powodowany bezmyślnym ładem

tradycji... eh... kiey ja byłam młoda i świat był młody, takie rzeczy sie nie działy..





cóż, pozdrawiam w 1 dzień wiosny i pamiętaj, niewola ginie z rąk niewolnika!




1 komentarz:

  1. To takie cos, nitka na papierze, mi sie zajebiście podoba :), dobrze Cie słyszeć, bo jak to czytam to sobie wyobrażam że to Ty mówisz. Przypomniałąś mi sie dzisiaj na polskim, bo słuchaliśmy wierszy szymborskiej ;]

    OdpowiedzUsuń