.

proces linienia kraba

środa, 14 lipca 2010

że niby spoczko

15.07-25.07
kaszebi,marynarze, brodaci żeglarze a na końcu ratownicy.
jak nic, wrócę zaręczona.


Autor: krab pustelnik o 12:31

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

zawieszam oko

  • cała wata świata
    11 lat temu
  • Nowe Sytuacje
    Addicts of drugs not yet synthesized
    14 lat temu

Archiwum bloga

  • ►  2013 (14)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (2)
    • ►  września (11)
  • ►  2012 (10)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (5)
  • ►  2011 (5)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (1)
  • ▼  2010 (53)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (4)
    • ►  września (4)
    • ►  sierpnia (3)
    • ▼  lipca (5)
      • wykurwisty the mean world syndrome!a ty, jesteś ty...
      • że niby spoczko
      • dzisiejszy, jeszcze mokry. Chyba 90 x 70tkwi sobi...
      • W sumie dawno nie pisałam. W sumie, to zrozumiałe ...
      • Opanowuję sztukę ' a co mi tam? ' ...
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (5)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (10)
    • ►  stycznia (5)

O mnie

Moje zdjęcie
krab pustelnik
jestem szesnastoletnim mentalnie bezdomnym człowiekiem z nerwicą natręctw.Wkurwia mnie najbardziej to, że jak jem płatki i oglądam telewizje to tak gupio chrupie i nic nie słyszę. Jestem w stanie zabić za każdy zerwany listek z drzewa moich marzeń. OJEZU. Chce się sobie przedstawić to staje przed lustrem, ładnie się uśmiecham, dygam i włala. Wy też tak zróbcie.
Wyświetl mój pełny profil
Motyw Podróże. Obsługiwane przez usługę Blogger.