W takie noce oprócz tego, że bawię się w różne dziwne rzeczy, jem dżem morelowy i wszystkie wyrazy na em oprócz twojego imienia bo nie oznacza nic więcej niż dzwięk kilkubezwartościowychwspomnień w jednym słowie.
klęski głodowe mojej duszy:>
Ale nie poradzę nic na to, że jestem Ci matką, ojcem i Noahem Calhunem.
Jednej rzeczy nie jestem ci w stanie zastąpić. Ale o tym w zaświatach.
Dalej o nocach sztucznie podtrzymywanych przy życiu.
Przeczytałabym przy ich okazji może wszystkie moje nowe książki,
ale nie chcę, żeby mi się tworzył tak jak tobie, na plecach
trwały napis 'alejestemmądra'
Najlepsza w nocy mojej majowej jest kąpiel. Ciało prawie flamiste, wanna
kremowo-perłowa. Jest też trumna. czerwona.
I fajne cienie. Z ciała co z wanny wyszło a jeszcze nie chce do trumny
(trumny potem nie widać wystarczą jej kolory)
WSZYSTKO W TYCH NOCACH JEST PIĘKNE.
Nawet te momenty, gdy myśli się, że mocno zaciśnięte powieki są wstanie
stłumić odgłos spadającego przedmiotu.
małe przyjemności w życiu i święto pracy :

bonus dla kogoś kto potrzebuje teraz dużo siły i wiary w człowieka i w mój uśmiech:*
po co Ci unknown pleasures?
OdpowiedzUsuńwiem po co są płyty z muzyką ludziom, którzy jej słuchają
OdpowiedzUsuńnie widzę TYLKO swojego źle, i też nie widzę tylko SWOJEGO źle. i nie mów mi proszę co widzę, bo chyba zbyt dawno nie rozmawiałyśmy
Ja nie kupiłem płyty, nie podoba mi się to wydanie. Poluje od wielu miesięcy na winyla, ale nie mogę się zebrać i kupić (czasem trzeba się wyrzec pewnych przyjemności w imię przyjemności wyższego rzędu, która trafi do mnie po maturze). Analizując zdjęcie z nk i to na końcu notki, powiem jak mój dziadek - "oj coś zmizerniałaś".
OdpowiedzUsuń