niedziela, 11 kwietnia 2010

niech żyje nam

Dawno, dawno temu kiedy herbata smakowała jak piwo
a piwo jak trawa, ludzie wymyślili urodziny.
Był to przykry obyczaj gdyż w każdą rocznice urodzin
przypominali sobie, jacy są staarzy już.
Żeby to nie było takie smutne święto wymyślili różne
prezenty i życzenia.
to by było na tyle ze skróconej wersji mitu o urodzinach.




Nie ma co świętować.
To, że ciało, którego nienawidzę
przez 17 lat było mi schronieniem?
To jakby usypać kopiec z ogryzków po
jabłkach. Porównanie nie ma sensu,
to tak jak wszystko dziś ;>




spadam, zanim mnie pokochasz;>

3 komentarze:

  1. hip hip hurra. odkąd mam 16 lat nie lubię urodzin i życzeń, a składanie ich wydaje mi się czasem nawet niegrzeczne, bo co, jeśli ktoś też nie lubi. no więc tylko 'niech żyje nam' i oby było dobrze, i sorry że wczoraj zapomniałam, i mam nadzieję że ciasta się udały :p

    OdpowiedzUsuń
  2. 17 to fajna liczba :P, 18 już gorzej :( a 19 to już całkiem :(( wiec jest narazie nie ma sie czym martwic ;)

    OdpowiedzUsuń