piątek, 12 lutego 2010

To mnie zabija na biologii i ostatnio po 15



czuje że spieprzę te ferie.
dobrze, że mam tego świadomość.



ZNOWU jestem kartonem. Takim rozdartym, z
którego nie da się teraz nawet zrobić schronienia. Czekam na jakiś poważny wstrząs, na skup makulatury albo chociaż na deszcz. Niech będzie mokro.

1 komentarz:

  1. Jakie to cudowne, że odkrywam twojego nowego bloga akurat teraz, kiedy zamieściłaś znowu pamiętne - "jestem kartonem..". Pięknie tu - trans-syberia, hmm, to prawie tak jakbym dostał prezent na urodziny :D

    OdpowiedzUsuń